CUDA TWOJE I MOJE

„Zadziwienie” (Playa de Carmen, Jukatan, Meksyk)

 

I.

Zadziwiony wszystkim co dookoła mnie
w dziwnym i cudownym spektaklu się mieni
od wschodu do zachodu słońca
także i w mroku co tajemnicą kuszącą tchnie
w noc kochanków przemienione drżenia
rozkoszy, która spazmem chwyta ten jeden sens
zagubienia w tak rozszumiałej i rozdygotanej dżungli
zmysłów zamkniętych w ciele pełnym
ciemnej i jasnej materii

Wszelkie odcienie szarości i barwy
rozszalałe na firmamencie nieba i ziemi
okrytej gęstą siatką życia wciskającego się
w każdą piędź ziemi i betonu z rozlaną plamą
ropy i rozległym brudnym kalejdoskopem śmietniska

To miasto udaje świetlistą katedrę a jest tylko
sztucznym ludowiskiem pełnym kominów
banków, spiżarni, latryn i kościołów
z wysuniętymi ku niebu czułkami wież

A jednak cuda nie tylko się zdarzają
ale i płyną nieustannym strumieniem
w moich żyłach i nerwach drżących
ciągłym podnieceniem, gdy tak patrzę i czuję
jak kaskadą spływa na moje ramiona, barki
i głowę… cała ta lekkość i cały ten ciężar
małych i dużych niesamowitości

 

„Krzątająca się pszczoła” (Mt. Rainier, stan Waszyngton, USA)

 

II.

Weźmy taki wschód słońca, któremu wszak daleko jeszcze
do zachodu – tego morza krwawej czerwieni
albo pszczołę opętaną zapachem nektaru i lepką
od słodyczy upychanej w każdy plaster miodu

Weźmy lekką mgiełkę i ulewny deszcz,
szum wiatru, pisk kurczęcia lub odgłos pioruna
pajęczynę srebrną z kosmosem pająka
czekającego na zbłąkaną muchę
A także szkliste oko sarny, pomruk niedźwiedzia
wydrę z nosem zadartym do góry i bobra
machającego ogonem przy obgryzaniu drzewa

Czy to nie cud taka tęcza na przykład?
Albo cud jeszcze większy – chłopiec na plaży
z zadartą do góry głową i z oczami
utkwionymi w cudowne spektrum barw
– w ten wielki spektakl na niebie
pełen chmur skłębionych, rozświetlonych,
łapiących ostatnie promienie słońca
które kładą się gdzieś na dnie naszej duszy
uciekając przed nadchodzącą burzą

III.

Czyż nie jest to zdumiewające
jak mocno lgniemy
do materii, którą skądinąd mamy
za śmiertelnego wroga?

Jakże miły naszemu oku jest ten błysk
– ów refleks na krawędzi szafiru, opalu czy złota.
Srebrne łańcuchy, pyszne branzolety
jasny kryształ z wyrżniętymi zeń dłońmi
albo jedwab gładki niczym skóra niemowlęcia

Zachwycamy się kamieniem
rozświetlonym jak klejnot w górskim potoku
igraszkami porannego słońca.

Jest „gwiaździsty dyjament” Norwida
bajecznie kolorowe jajo Fabergé
niezwykłe desenie marmuru z Carrary
granit, którego abstrakcji
nie powstydziłby się sam malarz Pollock…
Stalowy, świetlisty ptak Brancusi’ego
i zwykły gliniany garnek Picassa
(nie wspominając już o boskiej Piecie
równie boskiego Michała Anioła)

IV.

Kto mówi, że nie ma cudów?
A czy on sam nie jest cudem
mimo, że nazywa siebie tylko
… workiem na stare kości?
Czy cudem nie jesteś Ty sam (albo sama)
– mimo, że czasem wstydzisz się spojrzeć
w lustro, albo zajrzeć wgłąb swego wnętrza?

Czy nie jest cudowne to, że zdołałaś (zdołałeś)
przeczytać ten wiersz do końca
i zrozumieć cokolwiek z tego co tu napisałem?
A może nawet poczuć to, co i ja poczułem?
I zamienić to w elegię, sonet, rapsod, poemat…
Albo zwykły żart, który na moment rozbudzi
Twoje niewątpliwe poczucie humoru?
Hm…

*  *  *

 

„Iluminacja na pustyni” (Białe Piaski, Nowy Meksyk, USA)

*

„Pajęczy mikrokosmos” (Park Narodowy Lodowców, Montana, USA)

 *

Kamienie w strumieniu igrają ze słońcem (Góry Skaliste, Kanada)

Wielki spektakl na niebie (zachód słońca nad rezerwatem Nawahów, Arizona, USA)

*

Uśmiech.
Czym byłoby życie bez uśmiechu?
Nawet nie możemy sobie tego wyobrazić, tak przywykliśmy do niego – uważamy go za coś zwykłego.
A przecież śmiech jest czymś cudownym.
Przegania smutki, wzbudza sympatię, zwycięża wrogość, rozprasza melancholię…
Rozjaśnia mroki egzystencji.

Świat bez uśmiechu byłby nie do zniesienia.

* * *

 
 © ZDJĘCIA  AUTORA 

Ilustrujące tekst fotografie pochodzą z następujących zbiorów:

– chłopiec na plaży   ( MEKSYK: JUKATAN )

– pszczoła na kwiatku   (  MT. RAINIER LATEM  )

– człowiek na piasku   (  WHITE SANDS )

– pajęczyna w lesie i kamyczki w strumieniu   (  WATERTONE – GLACIER

– chmury na niebie   (  GDZIE SŁOŃCE WSCHODZI I KĘDY ZAPADA )

– uśmiechy   (  LUDZIE INDIILUDZIE NEPALU,  LUDZIE JAMAJKI,  LUDZIE PERU  )

Reklamy

komentarze 22 to “CUDA TWOJE I MOJE”

  1. georgeeliot Says:

    Zycie jest cudem, a umiejętność dostrzegania tego darem. :)

    Pozdrawiam świątecznie:

    https://wizjalokalna.files.wordpress.com/2010/04/aleksander-makowski_stol-wielkanocny-1915-1916.jpg?w=780

    Aleksander Makowski „Stół wielkanocny”

  2. tani1 Says:

    Hm… no tak. Tak… Kto mówi, że cudów nie ma?
    Macham świątecznie.

  3. Jolanta Says:

    …A jednak cuda nie tylko się zdarzają
    ale i płyną nieustannym strumieniem
    w moich żyłach i nerwach drżących
    ciągłym podnieceniem, gdy tak patrzę i czuję
    jak kaskadą spływa na moje ramiona, barki
    i głowę… cała ta lekkość i cały ten ciężar
    małych i dużych niesamowitości…

    Piękne… Zakochałam się w zdjęciach utrwalonych przez Ciebie cudów.
    Zazdroszczę możliwości tak różnorodnych peregrynacji. :)
    A wiersza nie sposób nie doczytać do końca. Wciąga jak spirala. :)

  4. Torlin Says:

    Napisałeś „Od wschodu do zachodu słońca”?
    Skojarzyło mi się to ze „Skaldami”, z jedną z najpiękniejszych – moim zdaniem – piosenek tego zespołu.
    A zdjęcia przepiękne… Dzięki

  5. tamaryszek Says:

    „Cud pospolity:
    to, że dzieje się wiele cudów pospolitych.
    (…)
    Kilka cudów w jednym:
    olcha w wodzie odbita
    i to, że odwrócona ze strony lewej na prawą,
    i to, że rośnie tam koroną w dół
    i wcale dna nie sięga,
    choć woda jest płytka.
    (…)
    Cud dodatkowy, jak dodatkowe jest wszystko:
    co nie do pomyślenia
    jest do pomyślenia.”

    (W.Szymborska, „Jarmark cudów”)

    Logosie, pozdrawiam świątecznie i życzę wyczulenia na cudowne zbiegi okoliczności, cuda wcielone, cudne anomalie i cudowną prostotę.
    Zdjęcia są… hmmm… cudne.
    :)
    ren

  6. Jula Says:

    Tak niewątpliwie wszystko jest cudem:D
    Właśnie wróciłam z wiosenno – świątecznego spaceru, zostałam oblana wodą, więc o byt w najbliższym czasie nie będę się martwiła, bo woda wróży mi dobrobyt ;)
    Dlatego mogę się razem z Tobą i innymi komentującymi cieszyć i zadziwiać nad cudem życia, przyrody, świata, kosmosu tego mikro i makro i etc… Bo człowiek w pędzie swojego egoistycznego żywota, doprawdy nad tym się w ogóle nie zastanawia, a szkoda – bo tyle traci!…
    Cieszmy się zatem, póki jakakolwiek lampeczka, światełko przyświeca :D
    Pozdrawiam! ;)

  7. joan Says:

    Bo Ty w rzeczach małych potrafisz dostrzec kosmos, a z wszechświata wydłubać piękną drobinę kosmicznego pyłu

  8. Elżbieta Says:

    Zdjęcia przepiękne.
    Z całą pewnością istnieją różne niewytłumaczalne w racjonalny sposób zjawiska, które można określić mianem cudów. Sama doświadczyłam takich zdarzeń.
    Dla mnie natura jest już największym cudem.
    Elżbieta

  9. buksy Says:

    zdjecia jak zwykle niesamowite!

  10. Logos Amicus Says:

    https://wizjalokalna.files.wordpress.com/2010/04/waterton-glacier1.jpg?w=780

    Dziękuję Wam za miłe słowa.
    Pozwole sobie odwdzięczyć się prostym ale pięknym wierszem Walta Whitmana zilustrowanym dwoma obrazkami, które harmonizują z jego treścią :)
    Oto on:

    „CUDY”

    Kogo obchodzą, tak naprawdę, cudy?
    Co do mnie, znam tylko i jedynie cudy.
    Czy idę ulicami Manhattanu,
    Czy nad dachami domów rzucam wzrok ku niebu,
    Czy boso brodzę wzdłuż plaży samym krajem wody
    Albo stoję pod drzewami w lasach,
    Czy w dzień rozmawiam z kimś, kogo kocham,
    Albo nocą śpię w łóżku z kimś, kogo kocham,
    Czy siedzę przy stole i jem obiad z innymi,
    Czy patrzę na nieznajomych naprzeciwko mnie w w dyliżansie
    Albo przyglądam się pszczołom krzątającym się koło ula letnim popołudniem,
    Albo zwierzętom pasącym się na łąkach,
    Albo ptakom, albo dziwom owadów w powietrzu,
    Albo dziwom zachodów słońca, albo gwiazdom świecącym tak cicho i jasno,
    Albo ślicznemu, delikatnemu sierpowi nowego książyca na wiosnę –
    To, razem z resztą i z osobna, jest dla mnie cudem.
    Każda rzecz odsyła do innych, ale jest wyraźna i na swoim miejscu.
    Każda godzina światła i mroku jest dla mnie cudem,
    Każdy kubiczny cal przestrzeni jest cudem,
    Każdy jard kwadratowy powierzchni ziemskiej tak samo,
    Każda stopa we wnętrzu ziemi tak samo.
    Dla mnie morze jest bezustannym cudem,
    Ryby tam pływające, skały, ruch fal, okręty przewożące ludzi.
    Jakież cudy bardziej potrafią zadziwić?

    * * *

    Walt Whitman, „CUDY” (przekład Czesława Miłosza)

    https://wizjalokalna.files.wordpress.com/2010/04/zachod-slonca-na-hat-rai-leh.jpg?w=780

    (Zdjęcia własne)

  11. salina Says:

    Amicusie, o ile sobie dobrze przypominam, to kiedyś upierałeś się, że nie można powiedzieć o malarstwie, w ogóle o sztuce, że naśladują Naturę. Otóż naśladują, naśladują, tylko wciąż jeszcze nieudolnie :))
    W każdym razie patrząc na Twoje zdjęcia mam prawo tak powiedzieć :)

    Masz tu przepiękne obrazy abstrakcyjne!
    Ale i romantyzm, impresjonizm, puentylizm.
    W ogóle wszelkie zagadnienia plastyczne – przestrzenne, kolorystyczne, fakturowe, światłocieniowe…
    Zachwycająco, wzorcowo zharmonizowane kontrasty barwne maksykańskiej plaży, kamyków w strumieniu i zachodów słońca;
    nieziemski nastrój pustynnego zdjęcia wyczarowany wąską gamą kolorystyczną;
    monochromatyczna elegancja i chłód górskiego pejzażu z jeziorem;
    i nipojęte abstrakcyjne achromatyczne pajęczynowe cudo!
    Zmienne faktury doskonale dobrane.
    Nastroje i zadumy.

    Taak, Twoje cuda to bezbrzeżne zachwyty nad urodą Matki Natury :)
    Oj będziesz Ty jeszcze malował Amicusie, będziesz! Ja Ci to mówię ;)

    • Logos Amicus Says:

      Salino, piszesz: „… kiedyś upierałeś się, że nie można powiedzieć o malarstwie, w ogóle o sztuce, że naśladuje Naturę.”

      Otóż ja chyba jednak nigdy czegoś takiego nie napisałem.
      A jeśli napisałem, to się myliłem :)

      Ale ja nie o tym chciałem.
      Chciałem Ci właściwie napisać, że się ucieszyłem, że tak wszystko to pięknie wychwyciłaś :)

      A oprócz tego zaznaczyć, że ja już kiedyś ośmieliłem się chwycić za pędzel.
      I oto co z tego wyszło:

      https://wizjalokalna.files.wordpress.com/2010/04/olej.jpg?w=780

      Obraz ten w większym formacie można zobaczyć TUTAJ , natomiast o mojej przygodzie z olejem można przeczytać TUTAJ .
      (Mam nadzieję, że zostanie mi to wszystko wybaczone :) )

      • salina Says:

        Wszystko Ci wybaczam Amicusie ;))
        A serio, wiem, pamiętam, że już malowałeś, poznałam te obrazy na które wskazujesz – dlatego napisałam „jeszcze”, „będziesz Ty jeszcze malował”. Nie teraz, później, teraz zbyt jesteś zajęty i młody, i ciągnie Cię w świat szeroki, i cuda Matki Natury tropisz… :)

  12. tani1 Says:

    Nooo i nie sposób nie przyznać Salinie racji. ;)
    Bardzo to się pięknie ogląda. Bardzo. Pójdę spać z negatywami pięknych obrazów, bo takie się odbijają i zostają w oczach, keidy się je zamyka.
    Dobry ten stary „teledysk” przypomniany Torlina ;).
    W ogóle miło jakoś… niezależnie od wiosny.

  13. liritio Says:

    Pora na wyznania: jestem zakochana w Twoim aparacie :) a dokładniej w produktach tworzonych tandemem Logos Amicus plus aparat. I po obejrzeniu kolejnych Twoich zdjęć mój dzień znowu stał się lepszy, za co oczywiście cześć Ci, sława i chwała :)

  14. Logos Amicus Says:

    Dziękuję :)
    Niby mała rzecz, a cieszy ;)

  15. bogo Says:

    Staszku,
    Twoje zdjecia – podkresle to jeszcze raz – to poezja fotografii!
    a teksty to czysta literatura posrod innych blogow…
    …ostatnio czytalem E. A. Poe… smialo moge powiedziec, ze wole czytac Stanleya B :)
    serdecznosci!

  16. section Says:

    You can definitely see your enthusiasm within the paintings you paint and write. The arena hopes for even more passionate writers such as you who aren’t afraid to mention how they believe. At all times follow your heart.

  17. Beata Says:

    Ale fajna refleksja ubrana w długie wersy (bo jak krótko zawrzeć myśl o cudach wielkich i małych?) o pięknie cudu:)
    dzięki Staś, bo oprócz refleksji (w)zbudziłeś uśmiech :)


Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s